Już za rok przyjdzie nam podsumować kadencję w naszych hufcach, przeprowadzić „bilans zysków i strat” organizacyjnych, kształceniowych, programowych i – co najważniejsze – tak pokierować swoimi środowiskami, aby nasza praca była kontynuowana, aby to, co udało się osiągnąć, zdecydowanie wzmocnić (a co najmniej utrzymać), a ze wszystkich porażek wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Retelna ocena to szansa, aby wszyscy instruktorzy hufca wyciągnęli mądre wnioski na przyszłość. Do tego zaś niezbędna jest otwartość hufcowego na szeroką ocenę pracy środowiska (w tym oczywiście komendanta i komendy)!

To, co piszę, wydaje się z pozoru oczywiste i proste, ale czy tak jest faktycznie? Odpowiedź nie jest wcale jasna, dlatego biorąc pod uwagę różnorodność środowisk, a także fakt, że odbiorcą artykułu jest obecny oraz przyszły (niekoniecznie ten sam) komendant, postaram się udzielić kilku wskazówek, które mogą okazać się przydatne przy rzetelnym przygotowaniu do zjazdu.
PO PIERWSZE:
to nieprawda, że rok przed zjazdem to za wcześnie – czasami to nawet dość późno!

Komendancie:
1. Zastanów się, ile z planowanych działań udało się zrealizować w ciągu ostatnich trzech lat, a ile można zrealizować w ostatnim roku – odpowiedź na pytanie: daleko do zjazdu czy blisko? pojawi się sama.
2. Zaplanuj harmonogram działań przygotowawczych do przeprowadzenia zjazdu hufca. Zjazdu, który przecież wyznaczy kierunek harcerskiej pracy na kolejne lata.

Przyszły komendancie:
1. Zastanów się, co twoim zdaniem udało się osiągnąć ustępującej komendzie, a co należałoby zmienić – stwórz propozycję własnych rozwiązań.
2. Zadbaj o to, abyś został uwzględniony w przygotowaniach do zjazdu (np. prowadzenie konferencji instruktorskiej).
PO DRUGIE:
wspólnie z komendą przemyśl, kto będzie starał się o „komendancki stołek”!

Warto wprowadzić potencjalnych kandydatów w system pracy obecnej komendy. Zwróć uwagę na sprawy organizacyjne: prawie w każdym hufcu realizowane są zadania zlecone – wypracowane zostały kontakty, sposoby współpracy, realizacji przedsięwzięć. Ważne, aby nowy komendant znał obowiązujące zasady współdziałania między stronami, aby szybko i skutecznie (błędy mogą zbyt wiele kosztować) rozpoczął współpracę przy tworzeniu i realizacji wniosków. Takie łagodne wprowadzenie w życie lokalne może doskonale zaprocentować w przyszłości.
Komendancie:
1. Zrób rozeznanie, kto będzie ubiegał się o funkcję komendanta hufca.
2. Zapraszaj kandydatów na spotkania komendy – stwórz możliwości kontynuacji twojej pracy, przez zapoznanie ich ze sprawami środowiska (oczywiście z punktu widzenia komendy).
3. Wprowadź kandydatów w sprawy związane z kontaktami z władzami lokalnymi (zapoznanie ich z osobami, z którymi obecnie współpracujesz, byłoby ideałem).

Przyszły komendancie:
1. Poinformuj, że będziesz się ubiegał(a) o funkcję komendanta/komendantki hufca.
2. Postaraj się uczestniczyć w spotkaniach obecnej komendy – da ci to szansę wyrobienia sobie zdania i spojrzenia na pewne sprawy z punktu widzenia obecnych władz.
3. Poszerz swoją wiedzę dotyczącą kontaktów obecnego komendanta z władzami lokalnymi. Przemyśl, wyciągając wnioski, w jaki sposób realizować harcerską służbę we współpracy z władzami lokalnymi.
PO TRZECIE:
dokonaj wspólnej, instruktorskiej analizy realizacji strategii rozwoju hufca!

To pomoże spojrzeć na hufiec dzisiaj, nie tylko tobie, ale również instruktorom, którzy za rok dokonają wyboru komendanta. Podsumowanie pewnego etapu pracy skłoni do myślenia perspektywicznego, umożliwi spojrzenie na „miejsce”, w którym obecnie znajduje się środowisko, stworzy możliwość wszechstronnej oceny określonych trzy lata temu zamierzeń. Konsekwencją może być łatwiejsze określenie, a następnie skuteczniejsze zrealizowanie marzeń i wizji. Pamiętamy przecież, że przed zjazdem stoi zadanie przyjęcia programu rozwoju na kolejne cztery lata.

Komendancie:
1. Przeprowadź ankietę, w której instruktorzy anonimowo będą mieli okazję podsumować efekty pracy hufca (pod kątem organizacyjnym, programowym i kształceniowym).
2. Przygotuj i przeprowadź konferencję instruktorską pt. „Realizacja programu rozwoju hufca na lata 1999–2003”.

Przyszły komendancie:
1. Zwróć uwagę na pracę swojego hufca: swoje spostrzeżenia przedstaw w środowisku (w ankiecie lub artykule…).
2. Czynnie uczestnicz w realizacji przedsięwzięć, podczas których możesz zaprezentować swoje propozycje, poglądy. Pokaż, że masz pomysł na prowadzenie hufca.
PO CZWARTE:
postaw na ludzi, którzy będą tworzyć hufiec w następnej kadencji!

Zainwestuj w szkolenia, może gdzieś tam w tłumie ukrywa się człowiek, który będzie oparciem przyszłych władz – zadbaj o jego rozwój. Młodzi instruktorzy to często szansa na nowe, świeże spojrzenie na harcerstwo. Zapał, energia, chęć, pomysłowość – to cechy charakteryzujące każdego początkującego instruktora. Warto jednak pamiętać, że te wszystkie atrybuty przestają tyle znaczyć bez odpowiedniego wsparcia merytorycznego. Pomyśl, czy nie warto, aby nowa komenda miała kogoś takiego w swoich szeregach – otwartego, z głową pełną marzeń, nadziei i gorącym zapałem do pracy?

Komendancie:
1. Przejrzyj oferty szkoleń w hufcu, chorągwi, a może nawet w Związku – daj szansę młodym instruktorom wysyłając ich na wybrane kursy.
2. Zaproponuj młodym „harcerskim talentom” pracę podczas realizacji dużych przedsięwzięć hufcowych
programowych lub kształceniowych).

Przyszły komendancie:
1. Poszukaj ofert szkoleniowych, dzięki którym podniesiesz swoje kwalifikacje.
2. Zaprezentuj się w środowisku jako instruktor o dużych umiejętnościach organizacyjnych. To z pewnością podniesie twoją wiarygodność jako kandydata na funkcję komendanta.
PO PIĄTE:
pamiętaj, że nie tylko ty będziesz prezentować na zjeździe sprawozdanie ze swojej pracy!

Oceniać ciebie i twoją komendę będzie również komisja rewizyjna. Dzisiaj masz jeszcze wpływ na to, aby ocena była rzetelna i budująca środowisko – wykorzystaj tę szansę. Komisja rewizyjna powinna zadbać o to, aby w swoim sprawozdaniu mówić o faktach, a nie ograniczyć się do odczytania protokołu sporządzonego w ostatnich dniach przed zjazdem (niestety, tak często jest – czas to zmienić, przecież rzetelna ocena wspiera podjęcie odpowiednich decyzji). Pozwoliłem sobie na krytykę, ale jej celem jest zwrócenie uwagi na rolę komisji rewizyjnych w kształtowaniu pracy hufca. Komisja powinna między innymi weryfikować i wspierać pracę komendy, drużyn, gromad – wynika z tego, że środowisko jest jej znane z bliska, a nie tylko z zasłyszanych gdzieś opinii, sprawozdanie zaś oparte jest na rozmowach z „przedstawicielami” hufcowych środowisk i wynikiem stałej obserwacji (ich pracy).

Komendancie:
1. Spotkaj się z komisją rewizyjną hufca, zaplanujcie razem przygotowania do zjazdu.
2. Zaproponuj komisji rewizyjnej przeprowadzenie kontroli środowisk, której wynikiem będzie ocena ich pracy, jak również informacja zwrotna na temat pracy komendy na rzecz harcerskich środowisk.

Przyszły komendancie:
1. Przedstaw swoje opinie komisji rewizyjnej podczas kontroli twojego środowiska.
2. Niestety tutaj masz małe pole do popisu…
PO SZÓSTE:
przygotuj dobry start twojemu następcy!

Chociażby ten finansowy. Sprawa dość trudna, jak zawsze, kiedy mowa o pieniądzach. Wiem, że u niejednego z czytelników pojawi się ironiczny uśmiech na twarzy. Nie dziwi mnie to, gdyż sam jestem komendantem i znam realia hufców w Związku. Nie zmienia to jednak faktu, że hufcowy bez obciążeń na starcie może więcej. Dopilnuj, aby twój następca miał czas na wypełnianie obowiązków statutowych. Przestrzegam przed dopuszczeniem do stanu, gdzie jedyną pracą komendanta będzie spłacanie długów i wymyślanie, skąd wziąć pieniądze na kolejny miesiąc. Stwórz warunki, w których będzie można iść naprzód, a nie trzeba będzie stale zawracać.

Komendancie:
1. Rzetelnie zaplanuj budżet hufca, który będzie gwarantował środki na realizację zadań.
2. Działaj, a nie narzekaj – wtedy są jakieś szanse, aby środki na działalność harcerskiej komendy wpływały na jej konto.

Przyszły komendancie:
1. Przydałoby ci się porządne szkolenie z zakresu planowania i gospodarowania środkami. Warto zadbać o swoje kwalifikacje z tego zakresu.
2. Realizuj dobry program w swoim środowisku. Na dobre przedsięwzięcia zawsze są środki.
Czasu na realizację powyższych propozycji jest i dużo, i mało. Ten, kto za późno zacznie, zbyt wiele straci. Im bliżej zjazdu, tym więcej nowych zadań pojawiać się będzie przed nami. Jak w każdym planowanym przedsięwzięciu kolejne zadanie jest konsekwencją poprzedniego. Pomijając którykolwiek z etapów ograniczymy prawidłowy proces weryfikacyjny, jak również rzetelność przygotowania będzie znacznie mniejsza. Zadbajmy więc o to, aby nasze środowisko wiedziało i miało świadomość, jak ważne zadanie przed nim stoi, a my – jako władze hufca – dopilnujmy, aby wszystko było dopięte na „ostatni guzik”.
Pamiętajmy, że zjazd to nie tylko spotkanie instruktorów, ale wydarzenie, które decyduje o tym, co w przyszłości będzie się działo w naszym hufcu. Że im większa liczba instruktorów jest przygotowana do uczestnictwa w zbiórce wyborczej, tym większe szanse na przekazanie hufca w dobre ręce – z dobrymi uchwałami zjazdowymi i wnioskami na przyszłość. Życzę powodzenia.

Zobacz Również