Wymaga to kierowania organizacją za pomocą standardów działania i poradnictwa, zmniejszenia liczby niezbędnych regulaminów i instrukcji. Należy:
* dokonać analizy funkcjonujących zarządzeń i regulaminów w celu ich uproszczenia i zminimalizowania;
* opracować i upowszechnić poradnictwo w pełnieniu najważniejszych funkcji instruktorskich, wykorzystując przy tym bogate doświadczenia i potencjał kadry wszystkich szczebli organizacji;

Uchwała nr 8 XXXII Zjazdu ZHP w sprawie pracy z kadrą w organizacji
Bardzo rewolucyjną uchwałę podjął ostatni zjazd. Wydaje mi się jednak, że udało się to tylko dlatego, iż mało kto do końca zagłębił się w treść głosowanego projektu. Niestety, idzie za tym obawa, że z podobnych powodów mało kto weźmie ją pod uwagę w trakcie kadencji i rewolucja pozostanie na papierze.
Cóż bowiem kryje się za kierowaniem organizacją za pomocą standardów działania i poradnictwa?

Zmiana taka oznacza pożegnanie z biurokratycznym złudzeniem, że rzeczywistość można opisać, a nawet zmieniać przez kolejne regulaminy, przez wyliczanie w punktach odległości w milimetrach, tytułów teczek, częstotliwości sprawozdań. Że im dokładniej, bardziej rygorystycznie coś zdefiniujemy, tym większą uzyskujemy gwarancję, że to coś zadziała. Że dyscyplina organizacyjna wystarczy w czasach niedoboru zdrowego rozsądku…

Dzięki decyzji zjazdu energia twórczych instruktorów może zostać lepiej wykorzystana – na tworzenie poradników oraz poszukiwanie przykładów dobrej roboty, które mogłyby stać się standardem działania drużynowego, komendanta hufca, komendanta kursu, namiestnika itd. Ich praca nie pójdzie na marne, nie ugrzęźnie w żadnej szufladzie, bo komendy, zgodnie z zapisami statutowymi, będą zdobywać środki na wydrukowanie tych mądrych dzieł i kolportować je wśród potrzebujących. Cóż za piękna wizja!

Tymczasem… Nowe wersje instrukcji i całkiem nowe regulaminy nadal zawierają dziesiątki paragrafów, punktów, podpunktów i gwiazdek. Jakie nowe perspektywy otwierają się przed niestrudzonymi autorami – trzeba wszak opisać nowe harcerskie dziedziny, np. działaczy, skarbników, sądy pracujące jako dwie instancje naraz. A tu nadciągają zmiany w stopniach instruktorskich, harcerskich, w metodyce (nowe instrukcje w sprawie działania drużyny!).

Czy nowa instrukcja zmienia coś w życiu organizacji? Dla tych, którzy czytają i się przejmują, jest ona spisem wyrzutów sumienia – robię coś nie tak jak trzeba, ale jak na harcerza przystało, będę dążyć do wskazanego ideału. A reszta instruktorów instrukcji nie czyta lub je bojkotuje… Czy kogoś w ZHP ukarali za „nieregulaminowość”? Przykład – na forum internetowym można wyczytać zapowiedź, że – w związku z dokumentami regulującymi pracę chorągwi i hufca – powstanie mechanizm pozwalający na likwidację tych jednostek, które nie spełniają kryteriów. Praktyka pokazuje, że likwidacja hufca, który nie spełniał swoich zadań, i przyłączenie pozostałych drużyn do mocniejszego sąsiada bardzo często oznacza zanik harcerstwa na danym terenie. Ilu komendantów rzeczywiście konsekwentnie skorzysta z tych kryteriów? I tak kolejna instrukcja wzbudzi emocje kilku osób i niewiele ponadto.

Do końca roku 2002 władze naczelne muszą podjąć kilka ważnych decyzji. Jeśli jedynym ich skutkiem będzie pojawienie się tylko nowych regulaminów i instrukcji, miną lata, zanim Związek zauważy jakąś zmianę. Ale jeśli, zgodnie z cytowaną uchwałą żjazdu, instrukcje będą krótkie, za to szybko dołączą do nich mądre poradniki, to kto wie, może efekty ujrzymy jeszcze w tej kadencji?

Zobacz Również